Ostatnie zagranie PO nie pozostawiają złudzeń. To już nie jest polityka. To PR w czystej postaci. Dla nich relacje z publiką są ważniejsze od wszystkiego. Nie ma rzeczy świętych, które by mogły wytrzymać próbę ustawienia obrazu pod własne cele.... więcej
Nareszcie! SLD zrozumiało, że dziennikarzy trzeba szanować i zabiegać o ich względy. Nie żadnymi zabiegami socjotechnicznymi, a zwyczajnym zrozumieniem i traktowaniem na poważnie. To się po prostu opłaca obu stronom.
Zbych poszalał ze specjalistami od PR. Mało tego, nie ominął także wizażystki. Nie było potu na twarzy, jednak jestem przekonany, że główna postać afery hazardowej spociła się zupełnie gdzie indziej.
Trzeba zrozumieć, że to już koniec. Próba czasu nie była łaskawa dla gazety, która topniała w oczach. SLD jednak nie traci gruntu pod nogami, a raczej ma problem z głowy.