Sojusz niebawem zrewolucjonizuje się pod względem kontaktu z młodymi ludźmi. Mamy wielu samorządowców, działaczy poniżej 35 roku życia, którzy będą mieli poważny głos w SLD. Co najważniejsze, to rzeczywista zmiana.
Czy można dzwonić prawie pięć godzin do biura obsługi klienta i się nie dodzwonić, płacąc za połączenie? TAK! Fatalna obsługa klientów przez telefon to niechlubna norma w naszym kraju
Sojusz instaluje się w Internecie. SLD rozpoczął swoją w pełni kontrolowaną obecność w Internecie pod koniec 2008 roku. Głównym zadaniem – zmiana wyglądu i funkcjonalności strony Internetowej. Tym samym ważna i możliwa okazała się aktywizacja interaktywnej ofensywy w Sojuszu. Tym bardziej cieszy fakt, że powstają kolejne lokalne odsłony witryn związanych bezpośrednio z naszą partią. Kolejnym tego przykładem jest www.zarskalewica.pl - strona o charakterze informacyjny, choć przy odpowiednich zapożyczeniach z głównej strony www.sld.org.pl jestem pewien, że niebawem również jeszcze bardziej multimedialna. Filozofia tworzenia strony krajowej była dość klarowna - wyposażono ją przede wszystkim w nowe techniczne rozwiązania, które miały uatrakcyjnić wizualnie odbiór przez Internatów. Najważniejszym projektem jest stworzenie telewizji internetowej partii TVSLD. Player umieszczony został na stronie głównej. Można w nim zobaczyć ostatnie produkcje, w tym bieżące serwisy informacyjne. Na stronie funkcjonują bannery – główny baner promocyjny znajdujący się u góry oraz mniejsze bandery akcyjne u jej dołu. Głowny banner już niebawem będzie często zmieniał wizualizację i przedstawiał bieżące działania partii – wzornictwo na stronie Labour Party. Celem akcji bannerowej będzie samorząd i właśnie promocja stron internetowych z terenu Polski. Wykorzystaliśmy także interaktywne rozwiązania kontaktu poprzez wprowadzenie mikroblogingu – redakcja TVSLD oraz Przewodniczący Grzegorz Napieralski prowadzą swoje BLIPY czyli zapis działań i opis rzeczywistości, który od razu po wpisaniu widzą Internauci na stronie głównej SLD. Każdy, kto subskrybował śledzenie Przewodniczącego Napieralskiego, wie dokładnie gdzie jest Prezewodniczący i co robi tuż po wysłaniu przez niego smsa.
Dziś piszę ze szpitala. Nie ma cudów, nie ma fajerwerków. Jest ciężka praca, którą ktoś, co jakiś czas przypłaci zdrowiem. Nie podkładajcie zatem nóg ludziom ze swojej partii. „Anonimowi informatorzy środków masowego przekazu” – nie niszczcie tego, co teraz tak pięknie się buduje.